poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Pasta jajeczno serowa
Święta, święta i po świętach. Jak to zazwyczaj bywa, po Świętach pozostaną nam nie tylko wspomnienia, ale także jedzenie, którego jak zwykle przygotowaliśmy za dużo :) Poniższy przepis na prostą pastę jajeczną to świetny pomysł na zużycie pozostałych jajek (w tym tych w majonezie).
sobota, 1 kwietnia 2017
Onion cheese ball
Ten przepis to idealna alternatywa dla klasycznych dipów na bazie jogurtu, majonezu czy pomidorów. Znaleziony w książce z klasycznymi retro przepisami pomysł na "serową kulę" okazał się być świetnym dodatkiem do chipsów ryżowych, ale z całą pewnością sprawdzi się też w towarzystwie chipsów ziemniaczanych, krakersów czy warzyw :)
poniedziałek, 6 marca 2017
Dip do warzyw
Popularnym dodatkiem do dań amerykańskich, zwłaszcza tych z grilla, są marchewka i seler naciowy z dodatkiem dipu. Dzisiaj mam dla Was przepis na mój ulubiony dip, czyli Blue Cheese (z dodatkiem sera z niebieską pleśnią), który świetnie pasuje do świeżych warzyw.
sobota, 4 marca 2017
Amerykańskie galaretki
Nie wiedziałam jak nazwać ten przepis, który w sumie nie ma w sobie nic specjalnego poza fantastycznym retro-wyglądem :) Pomysł zaczerpnięty jest z menu prezentowanego w serialu Astronaut Wives Club (gorąco polecam go wszystkim miłośnikom lat 50tych!). Podziwiam precyzję, z jaką została w tym serialu oddana fantazja kulinarna z połowy XX wieku :)
Curly Franks
Czerpię jakąś nieprzyzwoitą przyjemność z przeglądania starych, dziś trochę śmiesznych, przepisów. Fascynacja żelatyną, potrawami z puszek, mielonką (słynny SPAM ;)) oraz bardzo dopracowaną dekoracją dań nie wpisuje się w dzisiejsze "trendy" i wywołuje momentami niedowierzanie. Mam wrażenie, że w latach 50-60tych amerykańskie gospodynie prześcigały się w pomysłowości podawania dań (zapraszam na de-serkowy profil na Facebooku, gdzie wrzucam niektóre z tych szalonych pomysłów). Ale dzięki temu nic nie wyglądało banalnie i jeżeli przepis z góry nie wydaje mi się porażką, chętnie wypróbowuję retro przepisy we własnej kuchni. Tak jest i tym razem. Przepis pochodzi z 1964 roku, a natknęłam się na niego przeglądając prawdziwą skarbnicę retro-przepisów, czyli blog The Mid-Century Menu. Danie pomimo niepokojącego wyglądu, jest smaczne i zdecydowanie godne polecenia gdy na przygotowanie obiadu ma się raptem 20 minut lub...gdy akurat jest Halloween ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

